Translate

czwartek, 19 lipca 2012

2 x A.

Dwa razy A to ja i moja ... hmmm ,nie wiem jak nazwać naszą relację.Niech będzie przyjaciółka mimo ,że nie bardzo lubię to określenie ,ale niech będzie.Znamy się 25 lat i tyleż trwa nasza znajomość.Raz bardziej raz mniej intensywna ale trwa do dziś.Oj wiele razem przeżyłyśmy ,ale nie o tym chciałam.18 lipca moja A.
przywitała na świecie swoje pierwsze dziecko ,synka Ignasia. I ja w tym poście chciałam zaznaczyć ten ważny dzień w moim  życiu  również. Zatem Ignasiu witaj !!!

PS.Ignacy śliczny i co najważniejsze zdrowy.Słodziaczek malutki.Oj będziemy chłopaka rozpieszczać :)   

czwartek, 12 lipca 2012

Takie tam.

Moje wolne od pracy dobiega końca.Przez ten czas zdążyłam ogarnąć mieszkanie ,rozjaśnić i ponownie zafarbować  włosy (jeden Pan wie jak ja tego nie znoszę) ,zrobić gołąbki ,potraktować prawie wszystkie przedmioty białą farbą i milion innych , drobnych rzeczy.Pogoda w kratkę ,raz słońce raz deszcz ale przynajmniej upałów nie ma , lubię słonko ale jak wszystko w nadmiarze jest nie do zniesienia.Od kilku dni zabieram się do  czytania  i zabrać się nie mogę.Leżą sobie książki koło mnie spokojne i cierpliwe a mnie jakoś nie po drodze do nich. Jak tylko zlokalizuję aparat zacznę robić zdjęcia.Fotografia to nie jest mój konik ,nie znam się na tym w ogóle jednak mam tyle ładnych przedmiotów w domu ,że szkoda  tym się nie podzielić.Zatem uciekam na poszukiwania a Wam życzę miłego wieczoru.A.

środa, 4 lipca 2012

Wakacje...

....niestety jeszcze nie moje ,chociaż może trochę też.Korzystając z mojego przedłużonego weekendu w pracy wywiozłam moje dziecko do rodziny ,za Łódź a później z dziadkiem jedzie do Gdyni i dopiero w sierpniu wraca do domu.Oj ,smutno będzie.Ale może nam taka separacja dobrze zrobi. Ja się relaksuję i ...tęsknię już.Próbuję sobie wyobrazić jakby wyglądało moje życie bez dziecka i stwierdzam z całą pewnością ,że byłoby bez sensu.Dobrze ,że czas szybko leci i za jakiś miesiąc wszystko wróci do normy.      

niedziela, 17 czerwca 2012

PS.

Polacy nic się nie stało :)

Nie perfekcyjna Pani Domu

Tak.Jestem NIE perfekcyjną Panią Domu.I mamą i żoną też.Ach zapomniałam córką też jestem nie perfekcyjną.Czy coś ze mną nie tak? Bardzo lubię czytać blogi.Podczytuję kilka regularnie.Zazdroszczę (w pozytywnym znaczeniu) pomysłów ,gustu na aranżację mieszkania ,talentów których naszym blogowiczkom nie brakuje.Pogodziłam się z tym ,że nie potrafię szyć ,robić na drutach i ciekawie się ubrać ale nie mogę zrozumieć i pojąć DLACZEGO moje sukienki na krzesła nie są śnieżnobiałe (pomimo częstego prania) , podłoga bywa brudna ,dziecko pyskate i mąż zły.Czytając blogi różne jest jeden wspólny mianownik dla dużej większości.Wszystko jest PERFEKCYJNE.Rozumiem ,że nie pisze się o wszystkim ,że każdy miewa gorsze chwile w życiu i nie musi informować o tym reszty świata.Kiedy jednak oglądam zdjęcia na których jest śnieżnobiała sofa w domu w którym mieszkają zwierzęta i dzieci zadaję sobie pytanie co ja robię źle? Nie jestem perfekcyjna i nigdy nie będę co nie znaczy ,że nie pracuję nad swoimi słabościami (z różnym skutkiem) chyba jednak nie pozostaje mi nic innego jak się z tym pogodzić.Pozdrawiam A.

sobota, 16 czerwca 2012

Do boju Polsko!!!

Dzisiaj bardzo ważny mecz. Być albo nie być.Ja tam wierzę ,że nasi chłopcy dadzą radę i po raz pierwszy od wielu lat zagramy w ćwierćfinale tak ważnej sportowej imprezy. Idę przygotowywać naszą domową strefę kibica :)

piątek, 1 czerwca 2012

Moje drugie ja ...

Dzisiaj 1 czerwca. Z tej okazji chciałam Ci córeczko życzyć abyś była szczęśliwa.Pamiętaj ,że bardzo Cię wszyscy kochamy :)