Od wczoraj mamy nową lokatorkę.Jest to przecudna i słodka ,malutka szczurzyca Mimi. Szczury to są jedyne zwierzęta których się boję okropnie, jednak odkąd poznałam łysolki zakochałam się w nich bez pamięci :) Malutka jest przeurocza ,sama słodycz ( naprawdę inaczej nie da się o niej pisać).Mam nadzieję ,że będzie jej z nami dobrze.
Translate
czwartek, 4 października 2012
sobota, 22 września 2012
Kuchennie
Po przeprowadzce do naszego obecnego mieszkania pierwszym miejscem ,które było skończone w stu procentach była kuchnia (właściwie to aneks kuchenny,ale nie lubię tego określenia).W poprzednim mieszkaniu miałam dużą kuchnię ,jednak była niefunkcjonalna i nie bardzo w moim obecnym guście.Nową starałam się tak urządzić ,żeby nie znudziła mi się za parę chwil.Jest prosta ,bez masy dodatków ,już się nauczyłam ,że mniej znaczy ładniej .Szkoda tylko ,że nie ma okna.
wtorek, 18 września 2012
niedziela, 16 września 2012
Po wakacyjnie
Witam po długiej nieobecności mojej.Jak widać po tytule posta dzisiaj trochę wspomnień wakacyjnych.Jak co roku ostatnimi latami wakacje spędziłam w Gdyni.Pewnie się powtórzę ale Gdynię bardzo lubię ,podoba mi się styl w jakim jest wybudowana tak odmienny od miejsca w którym mieszkam.Z wakacji wróciłam prawie miesiąc temu z miłymi wspomnieniami i kilkoma zdjęciami.Pogoda nam nie dopisała.Na spacery była w sam raz ale na plażowanie jak dla mnie było ciut za chłodno.Cóż takie uroki naszego morza.Mieliśmy odwiedzić Hel jednak zabrakło czasu , udało nam się za to pojechać do Gdańska na jarmark Dominikański.Dużo ludzi ,dużo wszystkiego jednak jakoś nic specjalnego mnie nie zachwyciło.Chyba zbyt duży wybór to nie dla mnie.Także poza paroma przyprawami nic nie przywiozłam. Szkoda,że to co miłe tak szybko się kończy jednak fajnie było wrócić do domu.Pozdrawiam
piątek, 27 lipca 2012
niedziela, 22 lipca 2012
Wielkie odliczanie
Już za chwileczkę ,już za momencik wakacje.Milion razy na dzień liczę dni do mojego urlopu jak by to miało mnie w jakiś magiczny sposób do niego przybliżyć.Czekam tak bardzo bo tęsknię już za moim dzieckiem, bo lubię Gdynię i morze ,bo znów przez parę dni które spędzę u taty będę mogła poczuć się dzieckiem. Lubię to :)
Aparat diabeł ogonem nakrył i znaleźć go nie mogę.Cóż moje zapędy fotograficzne na razie muszą poczekać na lepsze czasy.Dzisiaj zaczynam mój osobisty weekend i się relaksuję ,odpoczywam jednym słowem dogadzam sobie ale tylko duchowo.Miłej niedzieli
Aparat diabeł ogonem nakrył i znaleźć go nie mogę.Cóż moje zapędy fotograficzne na razie muszą poczekać na lepsze czasy.Dzisiaj zaczynam mój osobisty weekend i się relaksuję ,odpoczywam jednym słowem dogadzam sobie ale tylko duchowo.Miłej niedzieli
Subskrybuj:
Posty (Atom)


